| |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
Póki (puki?) co, indeksy na GPW sa gdzieś miedzy wartościami które były w dniu kiedy przepowiedziałem koniec Hossy, a minimami z "bessy" Krymskiej.
Sentyment na światowych giełdach jest słabszy, szczególnie na Nasdaq.
Zobaczymy jaka atmosfera będzie panowała w następnych dniach - czy wiara w koniec Hossy przyjdzie przed 4 dniami świątecznymi bez sesji (Wielki piatek, weekend, poniedzialek).
Świąteczna bezplynność raczej będzie sprzyjać mocnym ruchom. Nie skłaniałbym się do byczych zachowań bez solidnej świątecznej wyprzedaży.
Żebym tylko nie zapomniał tu wkleić wtorkowych wartości.