niedziela, 22 czerwca 2014

Brak Hossy i podsłuchy

Minął ponad kwartał i hossy nie ma i nie widać, ale już chyba tylko na WIG. Moja zapowiedź się sprawdza, tym bardziej, jeśli odniesiemy się do WIG na tle indeksów światowych - w USA, RFN, a nawet Rosji jest lepiej niż u nas. Ciekawe, jak by to wyglądało u nas, jak by te rynki doznały zapaści.
Wzrosty na GPW prawdopodobnie hamowane są przez reformę OFE, a teraz dojdzie dodatkowo zamieszanie z podsłuchami i być może demontaż rządu.

Dla mnie od dawna wiadome jest, że ten rząd nic dobrego dla Polski nie robi, tylko szkodzi nam i następnym pokoleniom.

Nie miałem co do tego wątpliwości, ale Ci co je mieli, to już naprawdę nie powinni ich mieć. Ci, co uważają, że ten rząd jest dobry, bo i tak nie będzie lepszego, muszą być albo głupi, albo nieuczciwi.

Przez media przewijają się różne opinie, choć zarówno media jak i opozycja raczej jednoznacznie oceniają sytuację - kompromitacja. Ale bądźmy szczerzy - inaczej się nie da. Nawet prezydęt zaczą się odnosić sceptycznie do rządu. Z początku jego stanowisko mnie dziwiło, ale w zasadzie to też wynika z prostej kalkulacji - jeśli prezydęt się od tej sytuacji nie oddzieli, a opinia publiczna wyklnie ten rząd i PO, to i on popłynie przy następnych wyborach. To rodzi ryzyko, że za kilka lat PiS i NP mogą mieć nie tylko większość w parlamencie, ale i prezydenta. To chyba najgorszy scenariusz dla PO. Obawiam się, że jeśli sprawy będą szły w tym kierunku, to motyw rosyjski będzie coraz silniejszy, bo będą się rozliczeń bali bardziej niż wojny, w której nic im się nie stanie.

Te podsłuchy strasznie kompromitują ten rząd. Oczywiście władza jako cel nr 1 stawia odnalezienie sprawcy, czyli tego kto nagrywał - bo to nielegalne. Wg nich to jest cały problem - że ktoś to nagrał. Nagrał i upublicznił. To co nagrał - nieważne. Ważne, że nielegalnie.

Wciskane są ludziom brednie, np że rozmowa Belki - Prezesa NBP z Ministrem Chorób Wewnętrznych -  Sienkiewiczem w restauracji była prywatna, a przecież rozmawiają o ustawach, wymianach ministrów, o długu publicznym, i co najważniejsze -  przy kolacji opłacanej przez NBP (bagatela 1400 zł). Prywatna rozmowa na kolacji finansowanej przez NBP?

Co gorsza, znamy tylko to co zostało upublicznione, a ile rozmów na najwyższych szczeblach władzy jest nagrywana i przekazywana w niepowołane ręce?
Jaki sens ma łapanie tego kto nagrywał? Przecież wiadome jest, że obce wywiady działają non stop i chcą wiedzieć swoje - to normalne. Władza powinna się po prostu przed tym permanentnie bronić, ale jest na tyle nieudolna i wygodna, że tego nie robi.

Państwo i najważniejsi ministrowie tego rządu zostali skompromitowali - ale oczywiście nic im nie jest... i pewnie nie będzie.

Chciałoby się powiedzieć, że odsetek wyborców PO jest równoznaczny z odsetkiem debili i oszustów w naszym społeczeństwie. Oczywiście, to nie do końca będzie prawda, bo większość ludzi po prostu nie wyraża opinii, bo nie interesuje się polityką. Z drugiej strony jednak, po tym co się dzieje i słyszy w mediach, tych niegłosujących, chyba można by ich do tej grupy debili i oszustów zaliczyć.